Zrywasz często łańcuch? Przeskakuje Ci wolnobieg? Musisz użyć dużej siły żeby przeskoczyć niewielką odległość? Oto rezultaty nieprawidłowo wykonywanych pedal-kicków. Poniższe wskazówki adresujemy do osób które swobodnie od dłuższego czasu posługują się pedal-kickiem.


Szarpanie


Szarpanie to zjawisko w którym nagle przed kopnięciem napinamy łańcuch - brzmi często jak napięcie struny. Szarpanie wpływa negatywnie na łańcuch i może skrócić jego żywot nawet kilkunastokrotnie. Podobnie sprawa ma się z wolnobiegiem. Aby uniknąć szarpania przede wszystkim powinno się mieć dobrze opanowaną równowagę na tylnym kole. Kluczem do wyeliminowania szarpania z pedal-kicka jest absolutny spokój i panowanie nad rowerem przed wybiciem i w jego trakcie.

Szarpania w pedal-kicku unika się poprzez delikatne ale stanowcze napięcie wolnobiegu i łańcucha po nabraniu w korbę ale przed kopnięciem w pedał. Zmienia się zatem moment w którym nabieramy w korbę - robimy to odrobinę wcześniej by mieć czas na napięcie napędu przed wybiciem. Dopiero w momencie w którym czujemy że napęd jest napięty i pozbawiony luzu możemy kopnąć w pedał.

Oczywiście w tej technice pomaga wolnobieg lub piasta z dużą ilością punktów zaczepienia (np. popularne 72). Technika ta jest jednak szczególnie istotna kiedy takiego wolnobiegu nie posiadamy - wtedy martwy ciąg jest dużo większy a szarpanie bardziej daje się we znaki.

Unikanie szarpania ma jeszcze jedną zaletę - cała siła kopnięcia idzie prosto do tylnego koła. Nie trwoni się energii na napięcie i rozciągnięcie łańcucha oraz zazębienie mechanizmu wolnobiegowego.

 

Wybijanie się z krawędzi

Przeskoki z pedal kicka najlepiej wykonywać z samej krawędzi przeszkody. Po angielsku taki przeskok nazywa się "pinch gap". Pinch gap wykonuje się nieco inaczej niż pedal kicka w którym rozpędzamy się do przeskoku kilkanaście centymetrów od krawędzi. Sekwencja pinch-gapa jest następująca:

  • W trakcie opuszczania przedniego koła nabieramy w korbę (nieco mniej niż w przypadku wyskoku sprzed krawędzi)
  • Napinamy łańcuch
  • Dobijamy tylną oponę o krawędź przeszkody
  • Rozpoczynamy wybicie całym ciałem do przodu już przed kopnięciem w pedał i zwolnieniem hamulca
  • W połowie wybicia bardzo energicznie kopiemy w pedał zwalniając jednocześnie hamulec.


Jeżeli w trakcie wybicia kopniemy w pedał za wcześnie to rower opuści krawędź przeszkody i od razu ucieknie nam w dół.  Jeśli kopniemy za późno to możemy nie dolecieć do przeszkody, polecieć zbyt płasko (lub na przednie koło) a nawet przelecieć przez kierownicę. 

 


Używanie ciała zamiast napędu

Wiele osób polega na mocnym kopaniu w pedał czy dużej prędkości aby zwiększyć wysokości i odległości na które skaczą. Jest to jednak (do czasu) błędna droga gdyż pomija się w tym wszystkim przerzucanie masy ciała, co ma równie wielki wpływ na nasze osiągi co siła kopnięcia czy prędkość podczas dobicia.

Jeśli dynamiczna jazda sprawia nam problemy to skakania ciałem możemy nauczyć się wprowadzając drobną zmianę w napędzie i zmieniając przełożenie na 1:1. Dotyczy to oczywiście roweru 26". Taka zmiana zależnie od przełożenia na jakim jeździliśmy wcześniej może całkowicie "wyeliminować" napęd z roweru. Kopiąc w pedał będzie nam się wydawało że nic się nie dzieje. Jest to doskonała okazja do rozpoczęcia nauki - nauki w której staramy się jeździć tak samo jak przed zmianą. Tym razem jednak odległości w pedal-kicku zdobywać będziemy energicznym wybiciem całym ciałem i dynamicznym kopnięciem, a wysokości w dobiciach precyzją uderzenia i konsekwentnym pedałowaniem od momentu ruszenia z miejsca aż do wyskoku.

arrow_upward